DIVEROUT
Powrót do bloga
Sofia 'La Sirena' Ramirez

Nurkowanie Sidemount: Ratunek dla kręgosłupa i mistrzowski trym

Sidemount to nie tylko przeciskanie się przez wąskie szczeliny wapienne. To sztuka dbania o kręgosłup i odnajdywania idealnej równowagi w podwodnym świecie.

Nurkowanie Sidemount: Ratunek dla kręgosłupa i mistrzowski trym

Cisza jaskini jest ciężka. Napiera na bębenki mocniej niż samo ciśnienie wody. Kiedy wślizguję się w czarną czeluść cenoty tutaj, w Jukatanie, zostawiam za sobą zgiełk świata powierzchni. Jednak przez lata zabierałam ze sobą inny rodzaj hałasu. Szczęk zaworów manifolda uderzających o skały. Napięcie stalowych butli miażdżących moje kręgi podczas przedzierania się przez dżunglę do brzegu wody.

Backmount to tradycja. Jest solidny. Ale jest też ciężarem.

Wśród nurków rekreacyjnych panuje błędne przekonanie, że sidemount jest zarezerwowany wyłącznie dla „szaleńców”. Myślą, że przypinamy butle do boków tylko po to, by przeciskać się przez dziury nie szersze niż nasze ramiona. By wdzierać się głęboko w gardziel ziemi.

Mylą się. Choć z pewnością używamy go, by dotrzeć do najwęższych żył Xibalby, majowskiego świata podziemnego, sidemount oferuje nurkowi rekreacyjnemu coś znacznie cenniejszego. Oferuje wolność. Oferuje sposób na nurkowanie bez poczucia bycia mułem tragarzem.

Opis obrazu

Początki w ciemnościach

Nie wymyśliliśmy tej konfiguracji, by dobrze wyglądać w mediach społecznościowych. Zrodziła się ona z konieczności w zimnych, błotnistych syfonach (sumps) Wielkiej Brytanii oraz w dziewiczej, poszarpanej architekturze Florydy i Meksyku.

We wczesnych dniach eksploracji jaskiń, jeśli korytarz stawał się zbyt niski, nurek z zestawem plecowym (backmount) musiał się zatrzymać. Zawory na jego plecach szorowały o sufit. Dno butli ryło w osadach. Eksploracja kończyła się tam, gdzie decydowała jaskinia.

Ale eksploracja to nałóg. Potrzebowaliśmy sposobu, by się odpiąć.

Pionierzy sidemountu w zasadzie demontowali swój sprzęt pod wodą. Przenosząc butle z pleców na linię boczną ciała, nurek staje się płaski. Stajemy się częścią słupa wody, a nie przeszkodą w jego wnętrzu. W Wielkiej Brytanii używano go do pokonywania syfonów, krótkich odcinków podwodnych łączących suche jaskinie. Tutaj, w Meksyku, dopracowaliśmy go do formy precyzyjnej sztuki przemierzania kilometrów zatopionych tuneli.

To było narzędzie przetrwania. Pozwalało nam manipulować naszym obrysem. Jeśli muszę pokonać restrykcję, odpinam dolne karabinki butli i wypycham je przed siebie. Staję się nie grubsza niż moja własna klatka piersiowa.

Jednak nie trzeba eksplorować dziewiczego systemu jaskiń, by docenić logikę tej konstrukcji.

Logika komfortu

Bądźmy szczerzy w kwestii fizycznego obciążenia, jakie niesie ze sobą nurkowanie. Widziałam silnych mężczyzn krzywiących się z bólu, gdy znosili podwójne stalowe butle po stromych schodach w Cenote El Pit. To niemal 40 kilogramów stali i gazu skupionych całkowicie na odcinku lędźwiowym kręgosłupa. To kompresuje dyski. To niszczy kolana.

Sidemount zmienia logistykę grawitacji.

Kiedy nurkuję w konfiguracji sidemount, idę do wody ubrana jedynie w uprząż i skafander. Jestem lekka. Mogę poruszać się po śliskich skałach czy stromych leśnych ścieżkach ze zwinnością jaguara. Moje butle są znoszone osobno. Przypinam je w wodzie, gdzie stają się nieważkie.

Dla nurków z problemami z kręgosłupem lub dla tych z nas, którzy po prostu planują nurkować grubo po sześćdziesiątce, nie jest to luksus. To konserwacja własnego zdrowia.

Bezpieczeństwo redundancji

Ocean jest obojętny na twoje przetrwanie. Jaskinie są jeszcze mniej wybaczały. W standardowym zestawie z jedną butlą na plecach masz jeden zawór. Jeden pierwszy stopień. Jeden punkt awarii. Jeśli ten O-ring pęknie głęboko pod wodą, polegasz całkowicie na swoim partnerze lub nerwowej ucieczce na powierzchnię.

W sidemouncie niesiesz dwa niezależne źródła gazu. Dwie butle. Dwa pierwsze stopnie. Dwa drugie stopnie.

Jeśli mój prawy automat zacznie się wzbudzać (free-flow) w głębokiej ciszy tunelu, nie panikuję. Po prostu przechodzę na lewy automat, aby zapewnić sobie dopływ powietrza, a następnie sięgam w dół, by zakręcić zawór w prawej butli. Straciłam dostęp do połowy gazu, owszem, ale wciąż mam drugą połowę. Jestem spokojna. Żyję. Ta samowystarczalność zmienia twoją psychikę pod wodą. Przestajesz patrzeć na powierzchnię jak na jedyną drogę ucieczki. Swoje bezpieczeństwo niesiesz ze sobą.

Opis obrazu

Opływowość i „Wodny Wędrowiec”

Jest takie uczucie, za którym gonimy. Uczucie trymu (trim).

W backmouncie twój środek ciężkości jest wysoko. Butla chce cię obrócić. Walczysz z tym nieustannie, nawet jeśli nie zdajesz sobie z tego sprawy. W sidemouncie butle biegną równolegle do kręgosłupa, schowane pod pachami. Środek ciężkości jest nisko. Pokrywa się z naturalną osią twojego ciała.

Gdy odpowiednio dobierzesz obciążenie, nie musisz używać płetw, by utrzymać poziom. Po prostu istniejesz w tej pozycji. To przypomina latanie. Nazywamy to byciem „w trymie”. Twój profil jest gładki. Woda przepływa nad tobą bez turbulencji. To zmniejsza zużycie gazu, ponieważ walczysz z mniejszym oporem.

Pamiętam nurkowanie w Cenote Carwash. Haloklina (halocline), warstwa, w której słodka woda miesza się ze słoną, była tego dnia gęsta. Wygląda jak lustro lub rozmyty obraz olejny. Poruszanie się w niej w zestawie plecowym jest niezdarne, jak słoń w składzie porcelany. W sidemouncie, szybowanie przez to wizualne zniekształcenie wydawało się spektralne. Byłam tylko cieniem przesuwającym się przez chemię ziemi.

Cena wejścia: Złożoność

Nie będę kłamać. Nie powiem ci, że to proste. Sidemount nie jest rozwiązaniem typu „podłącz i używaj”.

W przypadku jacketu po prostu go zakładasz i wskakujesz do wody. Jeśli jest nieco luźny, nie ma to większego znaczenia. Sidemount nie wybacza lenistwa. Wymaga obsesji. Nie możesz po prostu kupić sprzętu online i skoczyć do wody; potrzebujesz certyfikowanego instruktora, który nauczy cię konkretnych ćwiczeń i konfiguracji (rigging).

Musisz poprawnie przygotować butle. Karabinki tłokowe (bolt snaps) muszą znajdować się na precyzyjnej wysokości. Gumy (bungee), które trzymają zawory butli blisko twojej szyi, muszą mieć idealne napięcie. Jeśli są zbyt luźne, twoje butle zwisają jak martwe skrzydła, stwarzając opór i wyglądając fatalnie. Jeśli są zbyt ciasne, nie dosięgniesz zaworów.

Musisz uważnie zarządzać gazem. Nie możesz wypłukać jednej butli do zera, a potem się przełączyć. Musisz zmieniać automaty, aby utrzymać równowagę ciężaru po obu stronach ciała. Oddychasz 30-40 barów z lewej, zmiana. Oddychasz 30-40 barów z prawej, zmiana. To rytm. Wymaga to zasobów mentalnych.

Dla wielu nurków rekreacyjnych to „zamieszanie” jest irytujące. Oni chcą tylko popatrzeć na ryby. Nie chcą spędzać dwudziestu minut na regulowaniu przesuwanego D-ringu na pasie biodrowym. Jeśli nie masz ochoty uczyć się obsługi sprzętu, znienawidzisz sidemount. Będziesz wyglądać jak splątany kłębek węży i metalu.

Porównanie konfiguracji

Aby pomóc ci zrozumieć, czy ta ścieżka jest dla ciebie, spójrz na to zestawienie.

CechaPojedyncza butla (Backmount)Sidemount
Czas przygotowaniaSzybki (5 minut)Wolny (początkowo 15-20 minut)
Transport lądowyCiężki, obciąża plecyLekki (przenoszenie elementów osobno)
Zapas gazuPojedyncze źródło (większe ryzyko)Redundantny (dwa niezależne źródła)
Wejście do wodyKrok wykroczny lub „kaczy chód”Ubieranie sprzętu w wodzie (łatwe)
Opływowość (Streamlining)Duży opórBardzo mały opór (przy dobrej konfiguracji)
Krzywa uczenia sięNiskaWysoka (wymaga specjalistycznego szkolenia)

Opis obrazu

Rytuał klarowania sprzętu

W przygotowywaniu sprzętu sidemount jest coś medytacyjnego. Lubię to. Sprawdzanie gum (bungees). Prowadzenie długiego węża przez klatkę piersiową. Upewnianie się, że karabinki pracują swobodnie. To rytuał, który przygotowuje mój umysł do nurkowania. Zmusza mnie do zwolnienia, zanim jeszcze dotknę wody.

Kiedy uczę studentów tutaj w Tulum, widzę frustrację w ich oczach podczas pierwszego dnia. Plączą się. Przypinają niewłaściwe rzeczy. Czują się niezręcznie.

Ale potem, zazwyczaj trzeciego dnia, coś „klika”.

Zanurzają się w Cenote Kukulkan. Przestają walczyć ze sprzętem. Zdają sobie sprawę, że mogą obrócić się do góry nogami, by zajrzeć pod nawis, a butle zostają przy nich. Czują swobodę uprzęży. Przestają wiosłować rękami. Zastygają w bezruchu.

Sidemount to nie tylko kwestia mieszczenia się w małych otworach. To kwestia dopasowania się do samej wody. To usuwanie barier między tobą a otoczeniem.

Kiedy nurkujesz w mrocznych miejscach, a nawet gdy dryfujesz wzdłuż kolorowej rafy w Cozumel, chcesz czuć, że tam przynależysz. Nie jak gość z plecakiem. Ale jak stworzenie z płynnego świata.

Ta konfiguracja wymaga szacunku. Wymaga praktyki. Ale kiedy raz poczujesz tę nieważkość, prawdziwą nieważkość, bardzo trudno będzie ci ponownie przypiąć ciężką stalową butlę do kręgosłupa.